Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wto, 16.02.2010, 20:47:59 » |
|
Powiem szczerze,że zawsze mam obawy jeśli chodzi o spotkania grupowe.Ale w tym przypadku doszłam do wniosku,że najzwyczajniej w świecie należy tam pójść.Powiem Wam jak się czuję ....Wyobraźcie sobie tubkę ( taką jak tubka pasty do zębów).Jest wypełniona po brzegi.Czymś co przeszkadza a co bardzo trudno nazwać.Pierwszy wariant to kiedy jakaś siła naciska na tę tubkę tak długo,aż korek lub spaw nie wytrzymają i puszczą,a wtedy to co naciska będzie mogło tę tubkę wypełnić.A drugi wariant to kiedy to coś rośnie i rośnie będąc w tej tubce i puszcza korek albo spaw żeby to coś mogło być absolutną i jedyną zawartością tej tubki. To "coś" jest absolutnie substancją właściwą wypierającą czy to od środka czy od zewnątrz substancję niewłaściwą. P.S. Czuć się jak tubka pasty...tego nie było nawet w Harrym Potterze....Nie,to  zdecydowanie nie jest dowód bycia normalnym 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
|
Maya
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wto, 16.02.2010, 13:38:40 » |
|
Mam nadzieję, że trafisz na fajnych ludzi. Tam raczej nie ma osób o mentalności sekciarskiej, ale w każdej grupie może się ktoś taki zdarzyć. Jeśli tak by było, to nie przejmuj się ludźmi, tylko wypróbuj metodę. Mnie to bardzo pomogło.
Kiedyś jakaś bardzo pobożna osoba mówiła mi, że my się męczymy i chcemy coś w sobie zmieniać, a to jest niepotrzebne, bo jak wszystko powierzy się Bogu, to On to za nas zrobi bez wysiłku. Myślałam, że to jakaś fanatyczka religijna. Ale potem, kiedy wysłuchałam wykładu o Bruno o zaczęłam praktykować pobieranie prądu zrozumiałam, że ludzie prawdziwie wierzący umieli to robić sami. Jest różnica między wiarą w Boga jako uzdrawiającą i pomagającą siłą wyższą, a religijną ortodoksją.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wto, 16.02.2010, 09:57:55 » |
|
Właśnie niedługo idę na spotkanie...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
|
Maya
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wto, 16.02.2010, 00:35:28 » |
|
Radziłabym ci się trochę wzmocnić tym uzdrawiającym prądem, o którym pisał Obywatel. Ja też tak miałam, że kiedy ktoś ze mnie zdjął złe energie i doładował dobrymi czułam się cudownie, ale potem złe powoli wracało. Teraz już nie wraca, a jak to się zdarzyło opisałam w notce na blogu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #9 : Pią, 12.02.2010, 08:32:05 » |
|
Tak. Mam tego świadomość. Najtrudniej jest z myślokształtami.Pchają się do głowy niewłaściwe wspomnienia,a że lekko mi nigdy nie było więc o smutną nostalgię łatwo.Ale staram się być poprostu czujna i jak coś głupiego po tej łepetynie zaczyna się ślizgać to reaguję.Myślę,że teraz łatwiej mi będzie osiągnąć przyzwoite skupienie tym bardziej,że efekty pracy Krzysztofa widzę nie tylko na swoim przykładzie,ale także zwierzęta zachowują się inaczej , np, mój pies od dobrych czterech lat po raz pierwszy bawił się wczoraj chrupkiem.Nie wiem czy znane Wam są zwykłe zachowania psów,ale zdrowy i radosny pies potrafi wyjąc chrupek z miski,przynieść go np. do pokoju i podrzucać go,poszczekiwać na niego,bawić się nim.Właśnie wczoraj coś takiego widziałam.Bywało tak ,że wskakiwał mi na kolana i płakał jak człowiek , łzy kapały mi na rękę. Oj, dużo tego było.Najbardziej współczułam zwierzakom,bo bywało tak , że je paraliżowało,a przecież są zdrowe. Byłam kiedyś uczennicą Kirsten Helming. Wspaniały człowiek. Uczyła mnie jak wykorzystywać moc kamieni i jak można porozumieć się ze zwierzętami.Więc "wyłapać" o co chodzi zwierzakowi nie stanowi dla mnie większego problemu,choć bywa , że zwierzę nie życzy sobie kontaktu.Ale jak miało się coś niedobrego stać to przychodził kot do mnie , Dyziek jest rudy i z reguły zamieszkuje w pokoju córki i nie przepada za towarzystwem innych ludzi,ocierał się o nogi , albo wskakiwał na parapet,nie wiadomo dlaczego musiałam na niego spojrzeć i wtedy wyraźnie słyszałam "uważaj".Co było potem? Potem budził na łomot walenia czy też kopania w okno albo w drzwi wejściowe. A teraz wracam do domciu i jest wrażenie sterylności. No coś wspaniałego. Naprawdę.Zrobię wszystko żeby tego nie spaskudzić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
Radnak
Dyskutować znaczy żyć
   
Wiadomości: 572
Wiedza chroni, niewiedza zagraża..
|
 |
« Odpowiedz #8 : Czw, 11.02.2010, 23:13:00 » |
|
Musisz teraz dbać o Siebie żeby znów czegoś nie złapać
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza, jednym jesteś Ty...
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czw, 11.02.2010, 20:50:11 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
Radnak
Dyskutować znaczy żyć
   
Wiadomości: 572
Wiedza chroni, niewiedza zagraża..
|
 |
« Odpowiedz #6 : Czw, 11.02.2010, 16:12:50 » |
|
Cieszę się że moja mała rada nakierowała Cię na dobry tor, Krzysztof odwala kawał dobrej roboty. Pozdrawiam gorąco .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza, jednym jesteś Ty...
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czw, 11.02.2010, 09:59:05 » |
|
Już jest po.Tak jak mi mówiłeś Radnak,Krzysztof odezwał się natychmiast.Pierwszego wieczoru ( podejrzewam,że w czasie jego pracy) właściwie nie mogłam wstać z krzesła.Nogi miałam sztywne od bioder po palce.Uczucie kojarzyło mi się ze zdjęciem gipsu (nigdy go nie miałam,ale tak mi się skojarzyło).Poza tym dziwny spokój tak jakby akceptacja wszystkiego po zdaniu sobie sprawy z tego że coś istnieje,przyjęcie tego do wiadomości i już.Nie zawracanie sobie tym głowy.Jak w buddyzmie.Moja córka , budząca się do długiego czasu po klika razy w nocy, spała doskonale. Następnego wieczora - Krzysztof też pracował nade mną i moim otoczeniem-poszliśmy spać bardzo wcześnie.Rano , czyli dziś,miałam kłujący ból w splocie słonecznym idący w górę po przekątnej i kończący się z tyłu na wysokości czakry serca.Aż brakło tchu. Poza tym spokój.Aha,jeszcze jedno: wczoraj wieczorem usiadłam sobie przed snem popijając wodę i doznałam dość przyjemnego uczucia "pływania"wszystkiego w okół mnie:stolik,meble...Takie coś może chyba mieć płód kiedy jest jeszcze pod sercem mamy...Szczególnie to uczucie chciałabym zbadać...bo z tego co wiem , to bardzo bałam się urodzić,ale widziałam ,że muszę.Wierzę,że już za mną niewytłumaczalne (na pozór) kołatanie serca,lęki psów itp.Dużo tego było.No cóż,chyba jestem wolna i chyba mogę ruszyć z kopyta!Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
Radnak
Dyskutować znaczy żyć
   
Wiadomości: 572
Wiedza chroni, niewiedza zagraża..
|
 |
« Odpowiedz #4 : Pon, 08.02.2010, 23:21:06 » |
|
Ew. polecam napisać do użytkownika Krzysztof który zajmuje się regresingiem, co jakiś czas wpada na forum i systematycznie sprawdza pocztę więc na pewno nie zostawi Cię samej jeśli się odezwiesz
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza, jednym jesteś Ty...
|
|
|
|
Obywatel
|
 |
« Odpowiedz #3 : Pon, 08.02.2010, 21:07:52 » |
|
Wiesz, bo to wcale nie musi być tak, że jakiś byt złośliwie tu działa, raczej działa moc tego, co jeszcze za życia powołał. I teraz to go "trzyma" w projekcji astralnej, więc cierpi zarówno on jak i Ty. Bruno pomaga oczyścić się z negatywnych emocji i destruktywnego podejścia do naszego "ja". To powoduje, że stajesz się "czysta" jako obiekt, na który rzucono klątwę czy urok. Każdy "mag" od siedmiu boleści wie dobrze, że jeśli osoba na którą chce wpłynąć jest "czysta", to klątwa wraca do nadawcy. Wszystko zostaje w równowadze.
Dopiero jeśli praktykowanie Bruna zupełnie nie pomoże (uwaga, to nie pomaga od razu!!! zwłaszcza w przypadku gdy czujesz że coś "wysysa" z ciebie energię), można szukać pomocy gdzie indziej.
Zaletą tej metody jest to, że nie musisz wychodzić z domu, nie musisz nawet chodzić na spotkania tego kółka, wystarczy codziennie pobierać uzdrawiający prąd, najlepiej z dobrą muzyką w słuchawkach, przez 15-20 minut, w totalnym relaksie i ufności wobec tego, co większe od nas samych. Myślę, że jeśli porządnie się nastawisz to żadne złe myśli nie będą się już Ciebie imać, a dla astrala przestaniesz być źródłem energii.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
the eternal flame will always burn feel - understand - and learn
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« Odpowiedz #2 : Pon, 08.02.2010, 20:22:25 » |
|
Czytałam na temat tego człowieka,ale nigdy nie traktowałam jego metody jako "uzdrowienie duchowe" jeśli chodzi o złośliwe byty. Bardzo dziękuję,już zabieram się do szukania właściwego adresu. Bardzo dziękuję 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
|
Obywatel
|
 |
« Odpowiedz #1 : Pon, 08.02.2010, 18:29:45 » |
|
Ja myślę że metoda duchowego uzdrawiania Bruno Groninga odpycha nie tylko czarnomagiczne działania i różnego rodzaju kątwy - powinna pomóc również na złośliwe astrale (Maya pewnie napisze więcej, ale łatwo można znaleźć o tym informacje w wyszukiwarce i w googlu). Nie wiem co to za obrona w postaci lustra, ale wydaje mi się, że tu działa nie tyle ten ktoś co jego przekleństwa, czy klątwa, jakkolwiek to nazwiesz. Ten ktoś prawdopodobnie również teraz cierpi, bo przez to, że związał się z tym światem jakimiś magicznymi praktykami, nie może teraz odejść w spokoju. Myślę że problem jest na płaszczyźnie osoby, która te klątwy odbiera - zacznij praktykować Bruna, nie trzeba do tego żadnych czarów-marów, odzyskasz spokój i równowagę psychiczną, rzucone przekleństwa powinny się odczepić, a astral może zazna wreszcie spokój. Jakoś nie jestem przekonany do egzorcystów (nawet świeckich) i różnych metod "wypędzania" astrali. Warto przeczytać historię która wydarzyła się Mayi dawno temu - pisze o tym na blogu: http://astromaria.wordpress.com/2007/05/27/bhp-czarnego-maga-%E2%80%93-ku-przestrodze/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
the eternal flame will always burn feel - understand - and learn
|
|
|
Renata
Co ja tu robię?

Wiadomości: 12
Człowiek potyka się o kretowiska,a nie o góry (Kon
|
 |
« : Pon, 08.02.2010, 09:23:17 » |
|
Witam.To moje pierwsze wejście na forum i walę od razu z grubej rury,ale sprawa jest poważna.Nęka mnie i moich najbliższych ktoś kto umarł trzy lata temu i rzucał w moją stronę przekleństwa. Metody nie są wyrafinowane , ale świadczą o tym,że jest to właśnie ten ktoś. Obrona w postaci lustra itp. zawodzi. Szukałam pomocy nie tak dawno u pewnej osoby , ale jak opowiadałam co się dzieje to tylko czekałam aż powie żebym poszła do psychiatry.Gdyby ktoś z Was mógł mi udzielić jakieś rady to będę wdzięczna . Tu jest wiele wątków osobistych , dlatego poproszę o kontakt na GG lub mailowo. Pozdrawiam i dziękuję
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Renata
|
|
|
|